2557 moich Olimpijskich dni

2017-02-01

w moim życiu, tak jak i w Waszym zapewne, wydarzeniaWażne zaczynają się od normalnychSłów.

tym razem było tak samo.

wszystko zaczęło się od normalnego zwrotu: ostatniRaz?

od niego też zaczęła się i ta podróż.

podróżOstatnia – mojaOlimpiada, która trwa już 365 dni. potrwa jeszcze 2192 dni.

kiedy piszę ten felieton, jest niedziela, 31 stycznia 2016.

jest to kolejna ostatniaNiedziela. nie pierwsza. nie ostatnia. po prostu kolejna.

 

ta jest jednak szczególna. jutro 1 lutego 2016 zaczyna się mojaOlimpiada.

zaczyna się od mojegoZwyczaju. od ostatniejNiedzieli. to zwyczaj odświętny. zwyczaj ważny. jest odświętny i ważny, bo ostatni.

ostatni, bo ostatni raz zdarzy się coś, co już się więcej razy nie wydarzy.

i dlatego jest ważny.

 

z jakiego powodu ta ostatniaNiedziela jest tak ważna?

z tego samego, jak poprzednie takie niedziele.

 

ponieważ po dziś. po ostatniejNiedzieli.

przestanę robić coś, czego robię za dużo.

zacznę robić coś, czego nie robię w ogóle lub robię za mało.

w moim zachowaniu zmienię coś, czym się znudziłem lub po prostu coś, co mi się przestało podobać.

 

o wszystkie z tych stanów, dziś w ostatniąNiedzielę zaczynam swoją nowąBitwę.

nie jest to zwykła niedziela. nie są to zwykłe niedziele. to są ostatnieNiedziele.

 

czekam na nie. wręcz nie mogę się ich doczekać.

tej nie mogłem doczekać się najbardziej.

dzięki nim. dzięki niej staję się wojownikiem. współczesnymWojownikiem, który toczy swoje cicheBitwy, gdzieś na uboczu świata.

 

bitwy, potyczki są. istnieją. to ja mam też swoją.

mam mojąOlimpiadę.

każda kolejna bitwa w mojejOlimpiadzie zaczyna się od tego samego obrazu.

od obrazu na uboczu świata.

 

w oddali na horyzoncie nie ma nic.

krajobraz zdominowany jest przez zmieszane ze sobą trzy kolory: biały, czarny i czerwony.

jest szaro. nie widać nic.

 

po chwili. przyjrzyj się dokładnie. dostrzeżesz niewyraźny kształt.

to zarys drogi.

drogi do… kto to wie, to nie jest teraz ważne.

po bliższym, uważnym przyjrzeniu się, widać, że na skraju tej drogi.

klęczy, zakapturzona czarnaPostać.

 

tak zaczyna się mój ostatniRaz. każdy mój ostatniRaz.

tak zaczyna się mojaOlimpiada.

 

zakapturzona, czarnaPostać na początku każdego ostatniegoRazu klęczy. klęczy na skraju drogi.

nie porusza się. trwa. wyczekuje.

pod koniec dnia ostatniegoRazu prostuje się. wstaje. miarowym krokiem zaczyna iść przed siebie.

nigdy się nie odwraca.

nigdy nie spogląda za siebie.

idzie przed siebie.

idzie na kolejną bitwę.

i zaczyna się zmieniać.

 

tak zaczyna się każda mojaZmiana.

w tą niedzielę, kiedy piszę, tristan trwa. wyczekuje.

czeka na ważną tylko dla niego decyzję.

ta decyzja jest pożegnaniem się ze starymŚwiatem.

gdy wstanie, ten stary świat już więcej się nie zdarzy.

nie od razu pojawi się nowy.

zacznie za chwilę iść w jego kierunku.

teraz jeszcze trwa w starym. poddaje się mu. z perfidną lubieżnością przedłuża każdą najkrótszą chwilę.

 

dlaczego tak się zachowuje?

ponieważ to ostatniRaz. nie śpieszy się. trwa.

nie spieszy się z poszukiwaniem nowego.

teraz ważny jest ten ostatniRaz. i to, że „to co ostatni raz” już więcej w jego życiu się nie zdarzy. lub, że to czego nie było zacznie się zdarzać w jego życiu coraz częściej.

 

tak wygląda moja cichaWojna na uboczu świata. tak wygląda mojaOlimpiada.

tak zaczyna się w niej każda mojaBitwa.

tak w każdej mojejBitwie zaczyna się każda mojaZmiana.

 

nic przez wieki się nie zmieniło, w każdym z nas jest coś z wojownika.

we mnie jest i w Was zapewne też.

 

w mojejOlimpiadzie:

uczę się, co to znaczy żyć w reżimie.

żyję w reżimie. przez 2557 dni przestrzegam moichZasad.

śpię tyle, ile potrzebuje.

nie jem mięsa. nie jem zwierząt. nie jem ich już od kilku lat.

nie zabiegam o władzę i sławę.

nie piję alkoholu. nie piję go już od kilku lat.

uczę się nie zwracać uwagi na to, co materialnie drogie.

uczę się kochać rodzinę. kocham rodzinę.

staję się rozważny i spokojny. jestem spokojny.

staję się pokorny. jestem pokorny.

staje się mądry. uczę się.

zrezygnowałem z drogich marek. nic dla mnie nie znaczą.

uświadomiłem sobie, że pieniądze nie uczynią mnie szczęśliwym.

uświadomiłem sobie, że pieniądze są wartością.

nie palę. nie palę już od wielu, wielu lat.

nie oglądam telewizji.

zrezygnowałem z lukratywnego i leniwego stanowiska dyrektora w korporacji.

codziennie czytam.

codziennie słucham muzyki

 

i jeszcze wiele się zdarzy.

o wszystkich moichZasadach napiszę.

 

tristan tymczasem nieznacznie się poruszył.

przestał trwać.

podniósł się.

zaczął swoją kolejną bitwę.

 

zaczął swoją mojąOlimpiadę.